Premierowy World of Warcraft potrzebował ponad 10-krotnie więcej zadań, niż przewidywali twórcy, by nie znudzić graczy. Tak stwierdził Rob Pardo, który odszedł z Blizzard Entertainment w 2016 roku, w wywiadzie dla magazynu Edge.
Twórca napomknął o skromnych początkach króla gier MMORPG. Jak stwierdził, w trakcie pierwszych „playtestów” wszystko szło sprawnie – do czasu, aż testerom skończył się questy, przez co gra wydawała im się
„popsuta”. W zależności od źródła, owa wczesna wersja
World of Warcraft miała oferować 300-600 zadań, przy czym spora część z nich była zarezerwowana wyłącznie dla Hordy lub Przymierza.
Pardo i reszta deweloperów szybko więc wzięli się za opracowywanie większej liczby zadań. Ostatecznie ich liczba zwiększyła się ponad dziesięciokrotnie względem tego, co planowano. Obecnie
World of Warcraft to ponad 38 tysięcy questów.
Po części miało to być także skutkiem ambicji
Blizzarda, który chciał zrzucić z tronu ówczesnego króla MMORPG:
Everquesta. Pardo sam miał zagrywać się w ten tytuł przed dołączeniem do studia, przy czym owa produkcja oferowała około 1,2 tysiąca questów (według szacunków
Blizzarda). Szybkie ukończenie wszystkich zadań raczej nie zachęciłoby ani weteranów
EQ do przeprowadzki do Azeroth, ani nowych graczy do pozostania wiernym
World of Warcraft.
Źródło:
Jakub Błażewicz - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2024-12-08 17:42:20
|
|
|